Przejdź do głównej zawartości

Posty

Spieszmy się kochać ludzi

Od kiedy moje dzieci weszły w wiek nastoletni, macierzyństwo nie jest już dla mnie aż tak przyjemne, jak było dotąd. Dzieci chowane w pełnej swobodzie wyrażania myśli i opinii ostatnio dają mi się we znaki licznymi słowami krytyki. Według nich jestem zbyt optymistyczna, zbyt wyluzowana i generalnie mogłabym się już ustatkować. Czyli znaleźć faceta w moim wieku. To gadanie mnie wnerwia, ale jeśli ich bunt młodzieńczy właśnie tak się ma objawiać, to luz. Niech sobie gadają, przeczekam. Za kilka lat będą mnie uwielbiać, tak jak ja uwielbiam moją mamę.
Jednak czasami to ich negowanie mojej osoby jest mocno nieprzyjemne. Ukochana córeczka stała się małym gburem, synuś potrafi rzucić wiąchę taką, że ja z moimi kurwami i japierodolę wymiękam. Rzadziej się przytulamy, szczególnie z Młodą. Zdziwiłam się więc przyjemnie, gdy wczoraj nad ranem przyszła do mnie i – tak jak przez pierwsze 12 czy 13 lat życia - wlazła mi do łóżka mamrocząc „przytul”. Przytulałam ją tak i głaskałam z 15 minut, pot…
Najnowsze posty

O powodzie, dla którego interesują mnie tylko mężczyźni, którzy nie przekroczyli trzydziestki. I o tym, że nie jest to (tylko) seks.

Nie będzie to żaden coming out. Wszyscy wiedzą, że lubię młodszych facetów. Zawsze lubiłam. Pierwszy chłopak był rok młodszy. Ja miałam 15, on 14, kiedy się sobie zakochaliśmy. Za seks, który wydarzył się pierwszy raz rok później, teoretycznie powinni mnie zamknąć. 
Ale wtedy w Polsce były ważniejsze tematy niż pilnowanie kto z kim, i w jakim wieku. Zakładano SdRP, powoływano policję, UOP i Urząd Antymonopolowy. Przywracano godło z orłem w koronie, padł rekord inflacji, za to rozkładano nam 10 mld długu państwa na raty. Znoszono cenzurę i wprowadzano religię do szkół. A ludzie wybrali na prezydenta Wałęsę (co wtedy doprowadzało mnie do szału – tak, miałam 16 lat i ukształtowane nie tylko cycki, ale i poglądy polityczne).

Odpalono pierwsze prywatne radio RMF, a potem Radio Zet, a w kinach leciała „Ucieczka z kina Wolność” i „Marcowe migdały”. A my z M. uciekaliśmy dorosłym sprzed oczu i migdaliliśmy się. Za oknem maleńka córka sąsiadów (która dziś jest już mężatką i wielkimi krokami z…

Kocham Cię, Łazarzu

Sytuacja jakich wiele. Alkoholik prosi mnie o pieniądze. 
Zaczynamy rozmowę. Ma 33 lata, na imię Arkadiusz, skończył psychologię. Jak twierdzi - w Düsseldorfie. Elokwentny, inteligentny. Ziejący alkoholem i zżerany przez gangrenę.  - To choroba chroniczna i postępująca. Zaleczalna, ale niemożliwa do wyleczenia - mówi o swoim alkoholizmie. Absolutnie świadomy, że czeka go śmierć. 
- Jak można Ci pomóc, Arkadiusz? - z Pan-Pani przechodzę na Ty, gdy już wiem jak się nazywa. Sama też się przedstawiam.
- To już taki stan, że nie da się. Wiesz, trzeba mieć punkt odniesienia, jakąś osobę. To trzeba by od podstaw. A ja jestem wyrzutkiem społecznym, nikt nie chce. Wiesz co robią te skurwysyny na Kolskiej jak widzą faceta z dziurami do kości w nodze?
Śpi gdzie popadnie. Co 50. osoba coś daje. Dziennie uzbiera 30-40 zł. Można i zjeść, i się napić. Mówi, że był dodatkowym perkusistą w Dezerterze. Że inni muzycy piją w squatach.  Rozmawiamy ze 20 minut. Kończymy dołożeniem gotówki i życzeniami. J…

Requiem dla Madzi

- Olutku, jak twoje życie uczuciowe? - zapytał Madzinek po dłuższym niewidzeniu. Jakieś cztery lata temu.
- Nie mam życia uczuciowego, interesuje mnie tylko zarabianie pieniędzy - odparłam, zupełnie nie w moim stylu - Niemożliwe! Ty zawsze byłaś w kimś zakochana - Madzinek nie dał się nabrać. 
Madzia. Śliczna dziewczyna o urodzie Indianki. Wybitnie inteligentna i szalenie ambitna. Bardzo przenikliwy umysł.
- Słyszałam, że masz czerwony pasek. Pewnie bardzo dużo się uczysz - ni to spytała, ni stwierdziła w windzie, po tym jak dopiero co poznałyśmy się. Z tą swoją nutą wścibstwa i ducha rywalizacji. Kończyłyśmy podstawówkę i wybierałyśmy liceum. Nie pamiętam jak to się stało, że poszłyśmy do tej samej szkoły, do tej samej klasy. Usiadłyśmy w jednej ławce...
Pamiętam za to jak pokazywała mi jak Patrick Swayze tańczył z Jennifer Grey w Darty Dancing. Wróciła z obozu i koniecznie musiała mi pokazać jak on muska ją w filmie po piersi, a ona odskakuje. Ja też odskakiwałam, to łaskotało. Czyt…
z cyklu "bez tabu"
syn do matki:
- mamo, co to znaczy "zrobić loda"? (w tv mówią o robieniu loda koledze)
- jak kobieta bierze siusiaka do ust - matka, bez mrugnięcia okiem
- boże...po co pytałem?!!!! mogłem nie pytać! nie chciałem tego wiedzieć...
- mówiłam, żebyś nie pytał?! trzeba było mi zaufać! - tu wtryniła się siostra
 - myślałem, że to jak koleżanka bierze maszynkę do lodów do szkoły i robi koledze lody...

the best of 2014

około 19.00 rozległ się dzwonek domofonu, wzięłam portfel i wyszłam otworzyć drzwi od klatki schodowej dostawcy sushi - jak mniemałam to musiał być on (domofon mam drugi rok zepsuty - dzwoni ale nie mogę otworzyć nim drzwi - a że mieszkam na parterze nie mam motywacji, żeby go zgłosić do naprawy). otworzyłam, a za drzwiami dwóch facetów, jeden bez zębów i z nosem noszącym ślady dawnego ciosu.
- a panowie tu czego? - zapytałam stanowczo, przekonana, że to jacyś potencjalni przestępcy
- ja do domu a ten pan to nie wiem, on do pani - facet podający się za sąsiada poszedł na górę (jakiś nowy, cholera). na dole został ten bezzębny, z przetrąconym nosem. z opóźnieniem zauważyłam papierową torbę w jego ręce. zrobiło mi się głupio
- pan tak szybko?
- dbamy o klientów
- przepraszam, bo ja myślałam, że we dwóch napadacie staruszki
kurtyna

*******

- mamo, polska piosenkarka na 4 litery - Bruno znad iPada
- Kora?
- ja ci podpowiem Bruno, mama się zachowuje jak ona - Lenka lubi być pomo…
- oddałeś książkę do biblioteki?
- nie... albo zapominam albo się boję
- to idź z Lenką
- wiem! pójdę i się popłaczę i pani się zrobi mnie szkoda i będzie miła
- ?... hmmm, a często stosujesz na mnie tę metodę?...
- czasami... no parę razy tak... ale nie ostatnio jak chciałem sprzęt elektroniczny. i nie wtedy jak chciałem ten zestaw.
- aha... to masz niezłą metodę na osiągnięcie swoich celów...
- no przepraszam... ale ty miękka jesteś
- mam być twarda?...
- nie, nigdy! jak jesteś miękka to jesteś też słodka...


i gadaj tu z takim...